Post leczniczy wg. wskazań dr Dąbrowskiej- podsumowanie III tygodnia

Zaczynam dziś czwarty tydzień postu i mam wrażenie, że tak jak już odrobinę do niego przywykłam, tak jednak zaczyna mnie męczyć rzeczywista w nim samotność (i niemożliwość zrobienia jakiegokolwiek tzw. „cheat day”;)…ale za punkt honoru wyznaczyłam sobie, że 42 dni zostaną dotrzymane. Chcę zmienić sposób odżywiania na dobre, post daje mi czas aby się do tego przygotować i aby przemyśleć co będę jadła, skąd brała przepisy i produkty. Taki zaczynam mieć plan na życie:)

Efekty

Wynik tygodnia: waga -2 kg (od dnia 1/42 -8,4 kg).

W tym tygodniu walczyłam z przeziębieniem dużą ilością witaminy C i D. Nie wiem czy to śniegowe dni w maju czy to i połączenie mniejszej ilości spożywanych kalorii ale choróbsko mnie dopadło. Nie było źle ale katar męczył mnie do soboty, po czym nagle wszystko przeszło.

Z efektów tzw. „ozdrowieńczych”, mam wrażenie że zaczynają mnie znikać znamiona i blizna, których nabawiłam się w ciagu ostatnich kilku lat ale nie potwierdzę tego, zanim zupełnie nie znikną.

Z powonieniem, po przejściu kataru, nadal bezalergicznie, pomimo wychodzących w naszym regionie liści i kwitnących kwiatów np. wiśni i jabłoni. Jest dobrze:)

Odnośnie odżywiania

Nadal jem dużo surowych warzyw i owoców a głównym posiłkiem dnia jest przygotowana w Thermomix zupa warzywna. Zaczynam „wymyślać” nie jadane wcześniej zupy, odkrywać smaki, na które nie miałam ochoty się porywać przed rozpoczęciem postu. Np nie zdawałam sobie sprawy jak smakowita jest zupa cukiniowa, gdzie cukinia sama w sobie po zmiksowaniu daje efekt gęstego, treściwego kremu. Polecam ją serdecznie każdemu. (Dziś planuję zrobić i spróbować zupę pietruszkową z jabłkiem:)

Nieoczekiwanie też polubiłam kiszonki. Z przyjemnością jadam ostatnio kapustę kiszoną z tartą marchewką. A gdy dotarło do mnie w końcu jak zbawienne są dla flory bakteryjnej, lubię je ze zdwojoną mocą.

Pijam coraz więcej wody. Wcześniej cieżko było mnie zmusić do jej picia, jakoś nie czułam potrzeby, a teraz obserwuje, że nie mam problemu z nalaniem i wypiciem kolejnej szklanki i chyba osiągam te, przynajmniej, 2 litry.

Poza wodą, jak w zeszłym tygodniu, piję rumianek a także wodę z połową łyżeczki kwasu l-askorbinowego (wit C). W tym tygodniu to nie było kwestią wyboru ale polubiłam to i będę nadal pić wit. C.

Kawa jest już mglistym wspomnieniem luxusu, na który nie mogę sobie pozwolić. Mój wielki smutek:(

Przygotowuję się też do tzw. „wychodzenia” z postu co, jak przeczytałam, również trwa 42 dni…i również nie wskazane jest wtedy picie kawy i herbaty…

Przygotowując się więc do tego co będzie za kilka tygodni, (bo nie chcę myśleć o poście za bardzo teraz, chce po prostu go przejść;), sięgam do książek o wegańskim/roślinnym/ sposobie odżywiania i cieszę się, że za 3 tygodnie będę mogła juz zacząć jeść rośliny strączkowe i kasze.

No to teraz hop do czwartego tygodnia! Życzcie mi dalszej wytrwałości:)

4 odpowiedzi do “Post leczniczy wg. wskazań dr Dąbrowskiej- podsumowanie III tygodnia”

  1. Jestem pod wrazeniem 🙂 Sama chcę zacząć post od czerwca ,poniewaz obecnie jestem daleko od domu wiec nie mam możliwości rozpocząć wcześniej.Już nie mogę się doczekać powrotu do domu ,aby rozpocząć Post 🙂 życzę wytrwałości i jeszcze więcej dobroci związanych z postem Powodzenia 🙂

  2. Witam.Mozesz podać przepis na tą zupkę warzywną z terrmomixa .Właśnie zacząłem post a termomixa posiadam więc czemu go nie wykorzystać pozdrawiam Piotr

    1. Szanowny Panie Piotrze… zupę cukiniową znajdzie Pan w Thermomixowych przepisach w książce podstawowej, czy logując się na platformie cookidoo.pl. Proszę dać znać, jeśli się Panu nie uda:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *