Sernik na zimno z ananasem

Minął miesiąc od ostatniego wpisu. W międzyczasie moje urodziny (“fefnaste”;), które nagle nadeszły… i tak samo szybko jak przyszły,  odeszły w zapomnienie. Myślałam, że będę przeżywać je bardziej a wcale tak nie było. Okazuje się, że życie nie jest takie złe. Nie jest depresyjne i już w połowie przeżyte (na przekór wszystkim, którzy tak myślą i mówią;). Jest całkiem optymistyczne i pełne nowych możliwości. Jest tak intensywne, że powiem Wam szczerze, gdy mam fotografować potrawy, które przygotowuje, wolę szybko coś upichcić i szybciutko pójść do ogrodu. Na wszystko brak czasu albo koszt komparatywny spędzania czasu przed komputerem jest zbyt wysoki. Przepraszam za to. Cały czas mam nadzieję, że się otrząsnę i naglę zacznę mieć znowu dużo zapału do pisania, fotografowania i obrabiania zdjęć. Może się jednak zdarzyć, że stanie się to dopiero na jesieni, gdy nie będzie można za bardzo spędzać czasu na dworze…

Dziś wpis, do któregowklejenia zbierałam, się od jakiegoś czasu. Zdjęcia czekały na obrobienie a ja dzień po dniu odkładałam tą czynność na później. 

Pyszny sernik na zimno jedzony zwyczajnie, nakładany łyżka na talerzyk w ilości jakiej się chce. Mało elegancki ale jakże letni. Oswajam w nim żelatynę, której nigdy wcześniej nie używałam do robienia serniczków. Zazwyczaj używałam do tego galaretek owocowych aż tu nagle zapragnęłam wyczuć proporcje z użyciem żelatyny… Chyba to “starość”, takich się “szalonych” rzeczy człowiekowi zachciewa;):))

Smacznego lata Wszystkim, życzę…

Składniki:

Dół:

– 1 kg mielonego sera do serników

– 100g rodzynek (owoce odsączone z zalewy albo świeże)

– 8 łyżeczek żelatyny rozpuszczonych w ½ szklanki wrzątku

– 2 łyżki cukru pudru

Góra:

– 1 puszka ananasa w zalewie

– woda (odlana zalewa z ananasa+ dopełnienie woda do ilości 800 ml)

– 8 łyżeczek żelatyny

– 2 łyżki cukru

Sposób wykonania:

Do sera dodajemy rodzynki i ostudzoną wodę z rozmieszana w niej żelatyną (żelatynę mieszamy we wrzątku i studzimy) i 3 łyżki cukru pudru.

Masę serową przekładamy do głębokiego naczynia do serwowania i wkładamy do lodówki na godzinę.

Zalewę ananasa z wodą mieszamy z cukrem. Bierzemy z niej ½ szklanki, podgrzewamy i rozpuszczamy w niej 8 łyżeczek żelatyny.

Dolewamy ją do pozostałej wody z zalewą anansową i czekamy aż zacznie gęstnieć.

Wylewamy “galaretkę” na masę serowa  ozdobnie układając na niej warstwami pokrojone krążki ananasa. Wkładamy na kilka godzin do lodówki .

Czekamy aż galaretka zastygnie… W ciepły letni dzień, wyjmujemy po kilku godzinach z lodówki i rozkoszujemy się chłodnym, słodziutkim, owocowym smakiem… Mniam:)

Jedna odpowiedź do “Sernik na zimno z ananasem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.